IMG_2715

Znaleziska

Czasem zdarza mi się odwiedzić lokalną kopalnię staroci i zwykle (przez „zwykle” rozumiem „zawsze”) coś wyszperam. Czasem są to tylko durnostojki, czasem coś co rzeczywiście może się przydać. Te znaleziska trafiły w moje ręce dość dawno, ale jak to bywa ze zdjęciami – gdzieś przepadły na długie tygodnie, by nieoczekiwanie odnaleźć się podczas poszukiwań czegoś zupełnie innego. Czy tylko mój komputer tak działa?

Jeden ze szklanych talerzyków dokonał już żywota na łazienkowej podłodze (spadł z półki, gdy piętro wyżej kuto podłogę – serio, 10 w skali Richtera), drugi zaginął w akcji, a trzeci służy za mydelniczkę.

IMG_2716

Szkoda, że znikają w takim tempie – naprawdę lubię ten kuleczkowy brzeg. Płócienna serweta z haftowanym kwiatem posłużyła Kubusiowi jako wyściółka koszyczka wielkanocnego :)

IMG_2718

Lubie kolekcjonować serwetki. Pewnie bardziej opłaca się inwestować w sztukę, ale mam jakiś sentyment do ręcznie haftowanych materiałów. Jak to bywa w graciarniach wszelkiej maści, rzeczy rzadko pojawiają się w kompletach. Bawełnianych serwet haftowanych w kolorowe kwiaty mam więc tylko trzy.

IMG_2736

Cukierniczkę Miły Pan policzył jako doniczkę :) Cena zawrotna – całe 3 złote.

IMG_2751

Podobają mi się te delikatne tłoczenia. Poza tym bardzo lubię błękit. Double win!

IMG_2748

Znacie jakieś ciekawe graciarnie w okolicy Bielska-Białej lub Oświęcimia? Chętnie sprawdziłabym nowe miejsca :)

Trzymajcie się!

Agnieszka

  1 Comment

  1. lilit8   •  

    Graciarnie wszelkiej maści i ja uwielbiam. Dla każdego jest tam coś ciekawego. Proponuję Ci wycieczkę do południowo-zachodniej Szwecji, gdzie mieszkam od wielu lat. Chociaż …od Bielsko-Białej to trochę daleko 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *