kredens_ascp_detale_00

Za co cenię farby Chalk Paint by Annie Sloan.

Wspominałam kiedyś o tym, że farby Annie Sloan długo pozostawały w strefie moich marzeń. Do czasu aż splot szczęśliwych wypadków doprowadził do mojego spotkania z Moniką z Bielmoni. Od tamtego czasu moje kolekcja farb się powiększa, a kolejne puszki wosków zużywają.

kredens_ascp_detale_02

Cechą charakterystyczną dla farb tego typu jest całkowicie matowe wykończenie. Chociaż w ich nazwie pojawia się słowo „chalk”, to w samej farbie kreda nie występuje. Słowo to odnosi się tylko do efektu jaki uzyskujemy po wyschnięciu. Trudno wtedy o inne skojarzenie – powierzchnia pomalowanego mebla jest gładka, sucha i bardzo specyficzna. Kolor jaśnieje wraz z wysychaniem (ekspresowym), a późniejsza aplikacja wosku przywraca mu intensywność i dodatkowo stanowi barierę ochronną.

Podczas pierwszego malowania chalk paintami zaskoczyła mnie gęstość i konsystencja farby. Pędzel nie ślizga się jak przy malowaniu farbami akrylowymi, trzeba w malowanie włożyć nieco więcej siły. Na gęstość farby ma wpływ również niesamowita pigmentacja. Jeszcze nigdy nie kładłam drugiej warstwy. Zawsze uzyskuję 100% krycia po pierwszym malowaniu. Jest to ekonomiczne (zużywamy dużo mniej farby) i potrafi zaoszczędzić sporo czasu.

kredens_ascp_detale_04

Osobiście bardzo lubię efekt wysłużonych mebli, jaki pozwala osiągnąć chalk paint. Jeżeli zależy nam na takim, po prostu smagamy mebel pędzlem z dość szczecinowatym włosiem, które pozostawia na meblu lekką fakturę pociągnięć. Zawsze posiłkuję się też papierem ściernym, którym wycieram krawędzie i kanty.  Ostatnio za zawrotną kwotę 5 zł kupiłam metalową szczotkę, którą też można osiągnąć ciekawe efekty (wyszczotkowałam krzesło ze zdjęcia powyżej). Aby powierzchnia malowanego mebla była gładka farbę można rozcieńczyć nieco wodą i malować pędzlem z syntetycznym, giętkim włosiem. Farba lepiej się wtedy rozlewa i tworzy gładką taflę.

Malowanie chalk paintami Annie Sloan to czysta przyjemność. Farby, mimo tępej konsystencji, pozwalają na szybkie i efektowne malowanie. To bardzo odprężające zajęcie :)

kredens_ascp_detale_03

Woski… Woski pozwalają na dodatkową zabawę :) Clear Wax przywraca kolorom siłę, aplikuje się go zawsze po malowaniu – stanowi jedyną barierę ochronną między farbą i światem :) Łatwo zauważyć, gdzie nie został nałożony – na meblu zostaną jasne placki. Wosk nadaje się do polerowania. Powinno się je powtarzać kilkukrotnie. Woski twardnieją kilka tygodni, nawet do ponad miesiąca, ale moja cierpliwość rzadko pozwala meblom na spokojne leżakowanie. Zwłaszcza jeżeli maluję stojący w kuchni kredens :)

Ale prawdziwe pole do popisu daje Dark Wax. W puszce jest przerażająco ciemny, łagodnieje po nałożeniu. Uważajcie – nie jest czarny, ale brązowy i może ocieplić lub całkowicie zmienić kolor farby. Błękity mogą zostać zieleniami, a biel beżem, a nawet jasnym brązem. Ja wiernie sięgam po niego po prawie każdym malowaniu. Pięknie wpija się w meble i podkreśla niedoskonałości, szczeliny i zadrapania w farbie. Można nim osiągnąć autentycznie wyglądający efekt postarzenia. Nadmiar można usunąć poprzez wycieranie powierzchni szmatką z odrobiną jasnego wosku. Rozpuszcza on Dark Wax, a szmatka zdejmuje z jego nadmiar. Jest to możliwe tylko na meblach zabezpieczonych najpierw jasnym woskiem. Bez tej bazy ciemny wosk trwale zabarwiłby farbę.

kredens_ascp_detale_01

Interesująco wygląda przecieranie mebla pokrytego kilkoma warstwami farb, kiedy każda z nich ma inny kolor. Jest to coś na co jeszcze się nie zdecydowałam, ale jestem bardzo ciekawa efektu. Jeszcze ciekawszym pomysłem jest malowanie materiałów i tapicerek (!!!). Tak – można to zrobić :) Można również farbować materiały chalk paintami, a później zabezpieczyć kolor płukanką w ooccie i temperaturą żelazka. Możliwości wydają się nie mieć końca. Z tymi farbami ciężko o popadnięcie w rutynę :)

Cenię je za wydajność, relatywnie niską cenę, niesamowitą wszechstronność i czystą przyjemność płynącą z ich używania. Jeżeli tylko macie możliwość, na początek skuście się na 100 ml tester (w zupełności wystarczy na pomalowanie, np krzesła). Myślę, że wpadniecie po uszy :)

collage

/via Pinterest/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *