ik insp

Biuro/Pracownia – inspiracje vol.2

Po wczorajszym wpisie Joanny (Green Canoe) przepadłam. Jej pracownia to majstersztyk. Dopracowane detale, stonowane kolory, nowy, MONSTRUALNY (:D) regał… Jest ciepło, przytulnie i nic niepotrzebnie nie rozprasza uwagi. 

 

Spędziłam wczoraj chwilę sam na sam ze stroną Ikei, w poszukiwaniu wyposażenia pracowni. 

 

Czytaj dalej…

1000

„Each cup of tea represents an imaginary voyage”

Wieczór to dla mnie czas na stopniowe wyciszenie po całym dniu gonitwy. Leniwa zabawa Lego, wertowanie książeczek z Małym, kolacja, kąpiel z bąbelkami (niestety nie dla mnie ;D), buzi na dobranoc i… pędem do pracowni 😉 „Mój czas” jest rano – Kubuś już nie śpi, ale cichutko i z pietyzmem układa klockowe fortece, a ja mam czas na spokojną kawę, śniadanie i przegląd blogów. 

 

Wieczory poświęcam na pracę, wtedy jakoś lepiej mi się myśli. Świadomość, że Mały śpi i to do rana, uspokaja mnie i pozwala jakoś ogarnąć to wszystko, co jeszcze przede mną.

 

  Czytaj dalej…

img78l

Biuro/Pracownia – inspiracje vol.1

Od początku tygodnia zajmujemy się remontem i urządzaniem biura/studia. Póki co pomalowaliśmy połowę (idziemy jak burza ;P) i zagraciliśmy drugą.  Chciałabym wydzielić część, która będzie trochę przyjemniejsza, mniej surowa niż reszta pomieszczenia. 

Zdecydowaliśmy, że ściany będą białe (zaskoczenie ;)), a betonową podłogę pomalujemy na szaro. Na razie będą nam musiały wystarczyć meble, które mamy. Oczywiście postaram się zrobić z nimi coś by tak bardzo nie bolały mnie w oczy 😉 W planach wizyta w Ikei i hurtowni tkanin. Chcę kupić kilka metrów płótna i w połowie pomieszczenia zainstalować karnisz, na całej długości. To oddzieli trochę część biurową, od maszyny i mini magazynu. Zrobi się przytulniej.  Jeszcze kilka tablic korkowych na inspiracje i pomysły, trochę bibelotów i, choć za nimi nie przepadam, jakieś sztuczne roślinki (niestety zajmujemy pomieszczenie w piwnicy, więc żywe rośliny były by tam skazane na bolesną śmierć). Pewnie stanie na tych z Ikei, bo najlepiej udają prawdziwe ;).

Ostatnio wertuję Internet w poszukiwaniu inspiracji, a właściwie jakiegokolwiek pomysłu jak „ugryźć” to pomieszczenie, bo na razie jest tak przygnębiające, że trudno mi coś wymyślić. Stąd poszukiwania, a poniżej ich wyniki.

 

Czytaj dalej…

lovewlppr

Do pobrania – tapeta

Witajcie! 

Ostatnie tygodnie były bardzo intensywne i zakręcone. Dużo się działo, ale jeszcze więcej wydarzy się wkrótce. Mimo natłoku spraw i obowiązków, czasem mam ochotę usiąść i zająć się czymś co odstresuje mnie po całym dniu biegania z papierami. I tak powstała kolejna tapeta, która umila mi wieczory (i noce) przed komputerem.

 

Czytaj dalej…

rustic-kitchen-darryl-carter-inc-washington-dc-201209_1000-watermarked

Kuchnia – inspiracje vol. 1

Kuchnia to serce domu. Duża, mała – nie ma znaczenia. Kuchnia w domu moich rodziców była ciasna, niezbyt funkcjonalna, ciemna, z małym stołem – była najwspanialszym miejscem na tej planecie.

 

Dalej nie wiem jakim cudem tyle osób mogło się w niej zmieścić. Podczas remontu została przeniesiona w miejsce salonu, a ten urządzono w pokoju-w-którym-stoi-pianino.  Teraz kuchnia jest ogromna. I kiedy mówię ogromna, tak na prawdę mam na myśli gigantyczna. Blat jest z jednego, 4,5 metrowego kawałka (kawału?), więc jego wniesienie było wyzwaniem. Na szczęście do sąsiadującego nowego-starego salonu przylega balkon, dodajmy do tego metry blatu wystające z okna po drodze na swoje miejsce, kilku chłopa, parę litrów potu i dużo słów na „k” i w końcu trafił na swoje miejsce  Poza ciągiem szafek i szuflad stoi w niej mebel z dużym cargo, mikrofalówką, lodówką, maszynką do krojenia i sorterem odpadów.

 

Czytaj dalej…