baner

May your days be merry and bright

Witajcie! Bez zbędnych tłumaczeń i postanowień poprawy (nie ręczę za siebie ;D) przejdę do rzeczy. W tym roku moja silna wola była wyjątkowo słaba – choinka stoi ubrana już od kilku dni. Kuba jest wniebowzięty i co rano każe „śicić śinkę”, co  w wolnym tłumaczeniu brzmi mniej więcej jak „oświecić choinkę” 😉

IMG_4768

Przez to, że wyrosła u nas nieco wcześniej niż  planowałam, wcześniej wróci do pudełka, a ja będę udawać, że idzie wiosna i wszędzie rozstawię hiacynty. I pewnie tego dnia rozpocznie się spóźniona Zima Stulecia.

Czytaj dalej…

mini

Letnie kwiaty

 

Zawsze kiedy jestem w swoim rodzinnym domu, podkradam babci kilka kwiatów z ogrodu. :)

Dziś królują u mnie hortensje i kilka różyczek. Ale to tych pierwszych jest zdecydowanie więcej. Kiedy wracałam z Małym do domu miałam wrażenie, że wszyscy patrzą na mnie jak na matkę-wariatkę, która wagowo transportuje więcej kwiatów niż dzieci. Bagażnik bryki Kubusia był pełen gigantycznych hortensji.

06

Czytaj dalej…

mini

Świat za mgłą

Witajcie!

W ubiegłą sobotę moi rodzice porwali mnie i Małego (Duży niestety musiał sobotę spędzić w pracy) do Ikei. Na taką wycieczkę nie trzeba mnie długo namawiać, więc po kilku godzinach (z przerwą na klopsiki) wróciliśmy do domu z kilkoma drobiazgami.

11

Przywieźliśmy trzy ściereczki, białą ramkę, segregatory (w końcu Werandy zamieszkają w czymś przyzwoitym) i nowe firanki do sypialni. Jak zwykle wszystko białe :) No dobra – firanki są lekko kremowe, ale to wybaczalne odstępstwo od normy 😉

04

Czytaj dalej…

mini

Porcelanowa sosjerka

Witajcie!

Praca nad nowymi projektami i rozbudowa sklepu nadal wrą. Czas dla bloga skurczył się do rozmiarów ogrodowych krasnali. Ale staram się wyłuskać choć odrobinkę czasu na zdjęcia lub napisanie do Was kilku słów.

03

Sosjerkę kupiłam już jakiś czas temu, a zdjęcia leżakowały spokojnie na karcie. Kosztowała 15 zł (czy tylko ja „jestem zwycięzcą” jeżeli kupuję coś za mniej niż 20 zł, a wydaje mi się, że jest warte sporo więcej?) i znalazłam ją w moim ukochanym sklepie wszystko-i-nic-ale-głównie-śmieci. Pokazywałam Wam już kiedyś efekt moich zakupów w tym miejscu. Można tam znaleźć cuda. Jest tam też przepiękne wezgłowie łóżka, które cierpliwie czeka aż będę miała powód, żeby je kupić. Ciemne drewno, piękne linie, delikatne zdobienia i pretekst do kupienia farb Annie Sloan 😉 Tyle radości za 150 zł! No i może kolejne 150 za farby 😉 Niestety nie mogę na razie tego zakupu racjonalnie wytłumaczyć, więc zadowalam się drobiazgami :)

Czytaj dalej…

min

DIY – Olej z czosnkiem i bazylią

Witajcie!

Po zaplanowanym powrocie długa przerwa i kolejny come back.  :) Praca wre, maszyna rozgrzana do czerwoności, a ja dla równowagi bawię się w Perfekcyjną Panią Domu.

diy-olej-z-czosnkiem-i-bazylia-01

Przepis na olej z czosnkiem i bazylią jest banalnie prosty. Potrzebny nam olej, czosnek i bazylia 😀 Polecam też przygotowanie butelki do przechowywania mikstury. Ja mam malutką, chyba 0,25l, zamykaną na kapsel.

Czytaj dalej…