IMG_4830

O terapeutycznym działaniu farby i nowym-starym kredensie.

Witajcie!

Wczorajszy wieczór przybrał obrót jeszcze bardziej niespodziewany niż ten, którego ubrałam choinkę. Kredens, który dostaliśmy od dziadka Tomka dwa lata temu, do wczoraj był biały:) Mówiąc biały mam na myśli „Śnieżko”-błyszcząco-biały. Dawało radę, ale przez to, że niedawno zaopatrzyłam się w kilka puszek farb Chalk Paint by Annie Sloan, woski i nowe pędzle, no cóż… ten dzień musiał w końcu nastąpić :)

IMG_4802

Z kolorów, które aktualnie mam w posiadaniu wybrałam Old White i Duck Egg Blue, a wszystko to pokryłam jasnym i ciemnym woskiem. W ruch poszedł też papier ścierny i metalowa szczotka.  Cała zabawa trwała niecałe 5 godzin. O matulu, te farby naprawdę schną ekspresowo. I to prawie na twoich oczach – widać jak kolor jaśnieje wraz z wysychaniem. Później Clear Wax przywraca mu siłę, a Dark Wax nadaje patyny i nieco gasi (lub zmienia – biały przestał być biały) kolor.

Połączenie Old White i ciemnego wosku to mój zdecydowany faworyt. Tą kombinacją pomalowałam też krzesło ze zdjęcia powyżej i kilka elementów konsolki, której akurat nie złapał kadr. Taka „stara biel” daje wiejsko-sielsko-anielski efekt, na którym mi zależy. Nie chciałam, żeby kredens był zbyt francuski, z białą przecierką, ale właśnie taki ciepły, wysłużony, jakby znaleziony w rozpadającej się drewnianej ruderze :) Na marginesie dodam, że niewielu naszych znajomych widzi sens w celowym postarzaniu mebli, ale „u Was to pasuje” biorę za komplement 😉

IMG_4807

Nie oszczędzam się i nie hamuję, gdy przychodzi czas na papier ścierny. Lubię dotrzeć aż do drewna. Przy okazji na wierzch wyszło trochę poprzedniej bieli.  Wycieram najmocniej w tych miejscach, które z biegiem czasu uległyby podniszczeniu – kanty, brzegi, wystając elementy.

IMG_4817

Na sam koniec zostawiam moją tajną broń – Dark Wax. Jest naprawdę dark – w puszce wygląda na czarny, na pędzlu jest brązowy. Dodaje idealną ilość patyny i delikatnie ociepla kolor. Nakładam go dosłownie odrobinę i rozcieram. Skupiam się na szczelinach, naturalnych zagłębieniach i wszystkich niedoskonałościach drewna, które wosk „wyciąga” na wierzch. Na jasnym podłożu efekt jest najbardziej spektakularny.

IMG_4809

Wnętrze dla kontrastu pomalowałam Duck Egg Blue i zawoskowałam na ciemno. Większość porcelany, jaką mamy jest biała, a cała reszta i tak jasna, więc fajnie odcinają się od ciemniejszego tła. Delikatny błysk szkła również wygląda lepiej niż w total white otoczeniu. Przeszklone skrzydła witrynki są białe i delikatnie obramowują zielone wnętrze.

IMG_4835

Rustykalna choinka lepiej prezentuje się na nieco podniszczonym tle. Coraz więcej elementów zaczyna ze sobą współgrać. Teraz chciałabym zmienić gałki z czarnych na coś szklanego (ale nie kryształ) lub mercury glass.

Bez nazwy-2

  ba2

Chalk Paint nigdy mnie nie zawiódł. Gdy pierwszy raz miałam z tymi farbami styczność usłyszałam – Im bardziej się starasz, tym gorzej wychodzi. Nic bardziej trafnego – nieregularne pociągnięcia pędzlem i przecieranie papierem ściernym dają interesujące podłoże dla ciemnego wosku (oczywiście nie jest to krok obowiązkowy – ja po prostu lubię ten efekt), który wnika we wszystkie szczeliny.

IMG_4822

Chalk Paint ma też niebywałe krycie. Jeszcze nigdy nie musiałam nakładać drugiej warstwy, nawet gdy malowałam białe drzwi krwistą czerwienią (dodajcie do tego ciemny wosk i wyobraźcie sobie drzwi balkonowe u moich rodziców 😉 ). Osobiście zawsze sięgam po papier ścierny podczas zabawy z meblami, więc nie muszę być zbyt dokładna podczas malowania.

IMG_4808

Bardzo się cieszę, że w końcu złapałam za pędzel i przemalowałam ten mebel, a zbawienne terapeutyczne działanie farby jest bezcenne :) Co sądzicie o takim nowym-starym kredensie?

IMG_4830

  Agnieszka

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *