main

MIESZKANIE – Łazienka vol.1

Czas, który pozostał nam do pierwszej wizyty w nowym mieszkaniu (nowym brzmi tak, jakbyśmy mieli już kilka „starych” 😀 przez nowe rozumiem pierwsze własne :) ) upływa w coraz szybszym tempie :) Jeszcze niedawno krążyliśmy po sieci szukając swoich czterech kątów. Od tamtego dnia czas ruszył jak z kopyta. Po wybraniu banku, podpisaniu umowy i innych tego typu przyjemnościach, nadeszła wreszcie pora na podejmowanie początkowych decyzji. Tak jak przypuszczałam, najtrudniejszą z nich jest wspólne ustalenie pomysłu, kierunku w jakim będziemy zmierzać urządzając mieszkanie. T. oczywiście twierdzi, że to nie ma znaczenia i w sumie to mu wszystko jedno, ale kiedy pokazuję mu jakikolwiek pomysł to ma na ten temat swoje, całkiem jednoznaczne zdanie 😉 Wiecie jak to jest – niby nie wiesz czego chcesz, ale dokładnie wiesz czego nie 😉

Piasek w tej klepsydrze przesypał się już w większości – czas upływa, a pomysły nadal rozproszone. To nie zapowiada się dobrze, zważywszy na fakt, że chcemy wszystko zrobić w czasie nie dłuższym niż 5 tygodni. To z jednej strony dużo i mało. Jeżeli skrupulatnie obmyślimy plan działania, zgodnie ze skrystalizowanym uprzednio pomysłem, to po dodaniu zapasu na ewentualne obsuwy, dziwne wypadki i niezapowiedziane awarie, chyba powinniśmy zdążyć. Jeżeli za dwa miesiące zamiast instruować płytkarza, zaczniemy zastanawiać się nad kolorem ścian, to nie wróżę nam rychłej przeprowadzki – a na tym najbardziej nam zależy 😉

Udało nam się nieco zawęzić krąg inspiracji łazienkowych. Nie jest ona dla mnie zaskakująca 😉 Biel, szarość, czerń, trochę metalicznego błysku – marmur, wysrebrzone drewno, złoto lub srebro, kamienne barwy. Stare i nowe. Solidna baza w stonowanych kolorach jako tło dla eklektycznego połączenia retro akcentów z ultranowoczesnymi.

moodboard-lazienka-vol1

Może to jeszcze nie plan, ale lepszy taki szczątkowy pomysł niż żaden.  Oczywiście na ratunek przybył jak zawsze niezawodny Pinterest. Poniżej przygotowałam zbiór nieco chaotycznych inspiracji, które starałam się pogrupować według konkretnych motywów. Na samym końcu kilka odjechanych pomysłów dla posiadaczy nieskończonych budżetów 😉

1. Antyczne lustro jako punkt fokalny

lazienka vol1-1

To był mój pierwszy pomysł, który lawinowo pociągnął za sobą kolejne. Chociaż moje wyobrażenie łazienki zmienia się nieustannie, to retro lustro wciąż trzyma się na swoim miejscu. Najchętniej widziałabym je wersji xxl, pokrywającej znaczną część ściany, obowiązkowo w zdobionej ramie. Kolor to nadal kwestia dyskusyjna, ale nie wkluczam żadnej wersji.

2. Marmurowe płaty zamiast płytek ściennych

02

03

Wersja luksusowa, ale do wykonania niższym kosztem. Na rynku dostępne są płytki do złudzenia imitujące marmur. Osobiście widziałam takie w dużych rozmiarach (nawet 2x1m). Na zdjęciu łazienki z okrągłym lustrem na ścianach została położona impregnowana tapeta! Takie tło nie lubi towarzystwa, więc umiar w dodatkach wskazany.

3. Marmurowa umywalka

04

Cięta z bloku misa nablatowa lub bardziej przewrotnie – monolit z wyciosaną weń umywalką. Tak czy inaczej robi wrażenie! Marmur, wbrew pozorom, świetnie komponuje się z betonem (jak w przypadku wyżej przestawionej misy, stojącej na takim właśnie blacie). Szlachetne materiały zawsze wyglądają imponująco.

4. Miks tekstur – marmur i płytki

05

Marmur i subway tiles? Bardzo proszę! :) Zabawa teksturami daje zaskakujące rezultaty. Marmur kocha też..marmur! Dla ciekawego efektu można połączyć różne wielkości i kształty płytek , jak np rybią łuskę z litym blatem lub dużymi płytkami.

5. Miks tekstur – Marmur i drewno

07

Trafiłam kiedyś w odmętach Internetu na stwierdzenie „Moim ulubionym kolorem jest tekstura”. To chyba nieźle podsumowuje romans marmuru i drewna :) Gładka tafla marmuru i naturalna drewniana podłoga lub blat to zawsze dobry wybór. Nieregularne żyłki i słoje drewna są jak dwie połówki jabłka 😉 No i te heksagonalne płytki wtapiające się w drewnianą podłogę – klasa!

6. Marmur deluxe

08

Zatrzymajmy się tu na chwilę i doceńmy te majstersztyki! Na pierwszy ogień fenomenalna bateria łazienkowa – miedziana ( <3 ) wylewka i dwa minimalistyczne pokrętła od ciepłej i zimnej wody. Żadnych zbędnych dodatków i oznaczeń. Ceny nawet nie szukałam, ale to prawdziwa uczta dla oczu (i zapewne głodówka dla portfela 😛 ). Na podium również wanna, która na bank została wyciosana z kawałka (gigantycznego kawałka!) marmuru, do kompletu marmurowe heksagony na podłodze i czerń (lustro? polerowana na błysk boazeria?) jako tło. Marzenie! Na koniec zupełnie odjechana umywalka. Jak pradawna skamielina wyłania się z pozornie przypadkowo odłupanego kawałka marmuru.

Jak bumerang powraca do mnie pytanie – jak będzie wyglądać nasza łazienka? Szczerze? Nie wiem :) Pomysły kłębią mi się pod kopułką jak w szalonym tańcu. Ale da się z tego chaosu wyciągnąć pewną powtarzalność 😉 Jest tylko jedna rzecz, która nieco mnie niepokoi i może wpłynąć na ostateczny kształt tego pomieszczenia w naszym mieszkaniu. Otóż nasza łazienka jest ciemna, nie ma w niej żadnego okna. Dlatego, mimo mojej rosnącej miłości do granatowych i czarnych ścian, prawdopodobnie zostanie po jasnej stornie mocy. Trzeba też będzie zadbać o dobre oświetlenie – zarówno całościowe, jak i to wokół lustra.

Ale mieć takie problemy to czysta przyjemność :) Ekscytacja związana z urządzeniem SWOJEGO  mieszkania PO SWOJEMU to zdecydowanie moja melodia 😉

Zdjęcia z posta znajdziecie na tej tablicy na moim Pinterest.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *