08

DIY – chalk paint

DIY

 

 

Chalk Paint i Milk Paint to moje małe obsesje. Pomaluj, zmaltretuj, popraw papierem ściernym i  efekt 30 lat użytkowania z dodatkową dekadą w piwnicy osiągasz w ciągu jednego dnia. Poezja! 

annie-sloan-chalk-painted-mason-jar-old-white

It All Started With a Paint (źródło)

 

I chociaż takie wykończenie jest coraz popularniejsze, a farby łatwiej dostępne (nawet zabójcza dla portfela Annie Sloan Chalk Paint!), to nic nie zajmuje wieczoru tak produktywnie, jak małe DIY.

Ciężko dostać fajną farbę kilka godzin po dobranocce. Ale Pomysłowy Dobromir ma na to radę! Po 5 minutowych konsultacjach z wyszukiwarką, miałam trzy przepisy.

Ale nie lubię przepisów, więc zapamiętałam tylko słowa kluczowe – gips, soda, fuga. Gipsu nie miałam, fugi tym bardziej, za to sody w nadmiarze (kilka miesięcy temu zafiksowałam, się na eko „chemię”). Przepisy oczywiście podawały w jakich proporcjach wszytko połączyć, ale wolałam poeksperymentować.

 

 

knob_distressing

Perfectly Imperfect Blog (źródło)

 

 

chest_1_zpsbf4af8aa

Perfectly Imperfect Blog (źródło)

 

 

fall_entry_chalk_paint_pumpkins

Perfectly Imperfect Blog (źródło)

 

 

 

 

 

Uzbrojona w zdjęcia inspiracji i gazety na podłodze zaczęłam bawić się w alchemika.

 

tutorial chalk paint

Składniki potrzebne do przygotowania farby Chalk paint

 

Do zrobienia farby ‚chalk paint’ potrzebne będą:

 

farba (ja miałam resztkę białej emalii do drewna i metalu)

pigment (opcjonalnie) – ja użyłam dwóch(!) kropli turkusowego

– składnik X – poczciwa soda oczyszczona!

 

poza tym:

 

pędzel – serio?

coś do mieszania – potencjalnie lepszego niż moja słomka

coś do pomalowania –  cierpię na kompulsywne kupowanie ramek na zdjęcia, więc nie miałam z tym problemu. To znaczy mam problem, ale nie w tym rzecz 😉

Moja ramka to tania (4 zł), plastikowa ramka z Pepco. Do takich eksperymentów, zwłaszcza pierwszej próby, nie polecam malowania rzeczy o wartości przekraczającej dychę :)

 

Do resztki farby wlałam dwie krople pigmentu.

02

Chciałam uzyskać bardzo delikatny, pastelowy kolor i  dwie  wystarczyły w zupełności. Potem przyszedł czas na sodę. Tu trzeba być ostrożnym. Na ilość farby, którą miałam dodałam 1/2 łyżeczki. Odrobina za dużo i wychodzi dziwaczna pasta . 

03

Farba gęstnieje dzięki sodzie. Widać w niej drobne grudki, ale bez strachu – o to chodzi. Jedna warstwa pokryła czerń prawie idealnie. Wszystkie niedociągnięcia i nierówne nałożenie farby są jak najbardziej na miejscu – chcemy osiągnąć postarzający efekt.

04

07

Jako, że moja resztka farby wcale nie była taką resztką, to pomalowałam jeszcze dwie ramki. Już kiedyś je malowałam (don’t judge me) na srebrno. Po całym rytuale maltretowania wyglądały na dużo bardziej wartościowe! Srebro przebija spod farby i wygląda na prawdę świetnie!

05

 

06

Żeby dodać ramce kilkanaście dodatkowych lat potraktowałam ją papierem ściernym. Ostrzejszym przejechałam ją dość mocno :) Zdzierałam farbę miejscami aż do plastiku, żeby czerń kontrastowała z delikatnym kolorem. Moja ramka była bardzo prosta i gładka, więc przyłożyłam się na krawędziach i brzegach – we wszystkich miejscach, po których najbardziej byłoby widać użytkowanie (oczywiście gdyby miała 100 lat ). Im więcej detali na przedmiotach, które malujesz, tym lepiej. Farba ładnie się ściera, dodaje głębi zdobieniom i wygląda bardziej wiarygodnie. UWAGA! Nawet po szlifowaniu domowa chalk paint jest chropowata, więc nie oczekujcie gładkiej tafli.

08

Warto postawić na kontrast – ten efekt najlepiej oddaje istotę „chalk” farb. Moja domowej roboty pewnie bardzo różni się od „prawdziwych”, ale i tak mi się podoba.

  09

Resztka resztki i tak się nie skończyła, więc zamknęłam puszkę i odłożyłam na miejsce. Co się z nią teraz dzieje? Nie mam pojęcia 😀 Nie wiem co zobaczę kiedy ją znów otworzę, ale kto wie – może się jeszcze przyda :)

 

Cały projekt zajął mi łącznie dwie godziny (wliczając czas całkowitego schnięcia). Jeszcze tylko zdjęcie do oprawienia i voilà – ramka w stylu cottage gotowa.

 

agnieszka

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *